19 listopada 2015

Mariusz Kamiński pierwszym korsarzem III RP. Ewentualnie IV, jak kto woli

Jakkolwiek by nie oceniać działalności Mariusza Kamińskiego gdy kierował CBA, jego ułaskawienie przez prezydenta Andrzeja Dudę jest kuriozalne. Wyrok ciążący na panu Kamińskim był przecież nieprawomocny. Prezydent Duda ułaskawił więc niewinnego człowieka. Nie on pierwszy jednak.

W XVI-XVII wieku angielscy i francuscy monarchowie dość powszechnie wydawali tzw. patenty korsarskie. Patent taki sprowadzał się do stwierdzenia, że jegomość, który go dostał, choć będzie mordował i rabował jest szlachetnym człowiekiem i sądom od niego wara, bo wszystko co czyni, czyni dla dobra Korony. Tym różnił się korsarz od pospolitego bandyty zwanego piratem (którym był zazwyczaj w oczach innej Korony).

Ułaskawiony awansem pan Kamiński ma więc coś z korsarza. Korsarza współczesnej Polski.

Warto się przy tym pochylić nad stanowieniem prawa w Polsce. Polecam dwa konstytucyjne cytaty:

"Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu."

"Prezydent Rzeczypospolitej władny jest aktem łaski darować lub złagodzić skazanemu karę, wymierzoną orzeczeniem prawomocnym, tudzież uchylić skutki skazania."

Tym, którzy nie wychwycili różnicy podpowiem. Drugi fragment uniemożliwia ułaskawienie kogoś kto nie jest prawomocnie skazany, innymi słowy - kogoś kto jest niewinny. Tyle, że to art. 69 pkt 1 Konstytucji z 1935 r. Podstawą ułaskawienia pana Kamińskiego stał się zaś pierwszy cytat – czyli art. 139 Konstytucji z 1997 r.

Jest w tym coś z pamiętnego „lub czasopisma”. Smaczkiem tej sytuacji jest przy tym to, że Konstytucję z 1997 r. przepchnęły te siły, które obecnie najzacieklej atakują PiS.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz