20 stycznia 2016

Debata w Parlamencie Europejskim dowiodła polskiego zacofania

Zdaje się, ze miało być o przestrzeganiu w Polsce demokratycznych standardów, czy czymś w tym stylu. Obejrzałem końcówkę, więc o czym było i jak kto wypadł nie mam w zasadzie pojęcia. To co widziałem – a raczej czego nie widziałem – utwierdza mnie jednak w przekonaniu, że gadanie o nowoczesności naszego kraju to czcza retoryka.

Debatę transmitowały TVP Info, TVN 24 i Polsat News. Dyskusja zaczęła się o 16.30 czy 16.40 i trwała około trzech godzin. Większość ludzi w tym czasie była w pracy lub z niej wracała. Tym samym obejrzeć dyskusji nie mogła. Tak było ze mną.

Relacje w mediach są takie jak można się było spodziewać zanim ktokolwiek w Strasburgu otworzył usta. Prorządowe twierdzą, że premier Beata Szydło wypadła świetnie. Przeciwne rządowi – że eurodeputowani ją rozjechali.

Chciałem sobie wyrobić opinię sięgając do źródła. Każdy z trzech głównych konglomeratów telewizyjnych ma własny serwis wideo na żądanie. Postanowiłem więc sobie całość debaty wieczorem obejrzeć. Dobę bo wydarzeniu – chyba wystarczy by spreparować odpowiedni plik – szukam nagrania na vod.tvp.pl, player.pl i ipla.tv. Szukam, ale nie znajduję.

Jednoznacznie dowodzi to zacofania Polski. O jakim wideo na żądanie bowiem mówimy jeśli dość ważnego politycznie wydarzenia – choćby przez to, że byłą to pierwsza tego typu debata w całej UE – obejrzeć nie można. I to w serwisach stacji, które na żywo ją transmitowały.

Przyszło mi jednak do głowy by poszukać na stronie samego parlamentu. Okazało się, że tam całość można odtworzyć. Ot i prawdziwa Europa dwóch prędkości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz